Ekhm, nawet nie wiem czemu założyłam tego bloga... ale przyjmijmy, że uznałam to za lepsze rozwiązania niż zapisywanie swoich przemyśleń i innych bzdur na kartce papieru. Co w moim przypadku zupełnie nie zdało egzaminu. Zbyt dużo czasu spędzam przed komputerem żeby mieć jeszcze czas na pisanie 'ręczne' - co samo w sobie jest chyba raczej zjawiskiem negatywnym, ale cóż... Nawet nie wiem czy ktokolwiek kiedykolwiek to przeczyta i zastanawiam się czy to jest ważne. W sensie że, dla mnie. Hej, może to powinno być ważne, bo może, ale tylko może istnieją gdzieś tam ludzie, którzy myślą podobnie do mnie? Co z kolei byłoby bardzo dziwne, bo mój umysł, o sposobie myślenia nie wspominając jest dosyć pokręcony. Ale znowu z drugiej strony (czy może trzeciej) wtedy okazałoby się, że jednak nie jestem aż tak wyjątkowa. Lub dziwna. W sensie, że nie jestem sama w tej dziwności. Czy to w ogóle ma sens?
Jak tak to sobie przeczytałam to zauważyłam, że nadużywam niektórych wyrażeń. No cóż, nawet, jeśli nikt nigdy tego nie przeczyta to przynajmniej może się czegoś nauczę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz